Kto lubi zimę?

Ręka w górę...
No ja należę do tych raczej ciepłolubnych i jak przychodzą chłodniejsze dni, najlepiej ewakuowałabym się gdzieś w tropiki. Nic nie poradzę, że dobrze czuję się tylko w powyżej 24 stopniach. Nie bawi mnie nakładanie sześciu warstw ubrań, przemokniętych butów od pośniegowego błota, ani poranne odśnieżanie samochodu. Na nartach słabo jeżdżę, deska odpada i zostają jedynie spacery po górach. Dlatego też o wiele lepiej czuje się w miejscu, gdzie świeci słońce i można chodzić w letnich rzeczach. Zimą jedynym kierunkiem dla mnie jest druga półkula naszego globu. Ciepłe morze, długa plaża i wakacyjny klimat.



O tej porze kuszą Wyspy Kanaryjskie, Maroko i Madera - z tych destynacji, w miarę blisko nas https://lasti.pl/wakacje-w-styczniu/. Z tych odległych, zarówno odległościowo, jak i finansowo są Seszele, Karaiby, no i hit hitów Malediwy. Ciekawym miejscem jest także Brazylia, szczególnie jeśli wybierzemy się tam w czasie karnawału. Boskie Rio czeka na podróżników na swoim sambodromie ;) Jest ciepło, ludzie są przyjaźni i co ważne codziennie świeci słońce. Warto się tak choć wyrwać na dwa tygodnie, by naładować baterie i akumulatory, by do końca przetrwać jakoś t naszą polską zimę. Też tak macie?